Specjalności firmy Bio Ultner Brot
Na północy Włoch znajduje się jeden z najpiękniejszych regionów turystycznych na świecie: Południowy Tyrol. Otoczone majestatycznymi szczytami o wysokości 3 000 m n.p.m. Alpy ukazują się tu z najpiękniejszej strony. Rano nad doliną unosi się gęsta mgła i można jedynie domyślać się, gdzie znajdują się szczyty gór. Kto pragnie wybrać się na długą wędrówkę po górach, musi wstać wcześnie. Jednak w chłodnym, rześkim porannym powietrzu zmęczenie szybko mija. Podczas wspinaczki promienie słońca powoli rozpraszają mgłę, odsłaniając przed wędrowcami spektakularne widoki. Szczyty górskie majestatycznie wyróżniają się na tle głębokiego błękitu nieba. Po zacienionej stronie niektórych gór szczyty są nadal pokryte śniegiem. Wzniosłe piękno gór i panująca tu cisza pozwalają każdemu zapomnieć o codzienności.
Po dotarciu na halę można zdjąć kurtkę i wyciągnąć krem z filtrem przeciwsłonecznym. Ożywcze działanie słońca i górskiego powietrza sprawia, że ma się ochotę na wędrówkę, przynajmniej w tej chwili. Od czasu do czasu słychać dzwonienie krowiego dzwonka. Na bujnych górskich pastwiskach widać ciekawskie krowy, które spokojnie przeżuwają pokarm i rozkoszują się czystym górskim powietrzem. Prawdziwa halka nie może oczywiście obejść się bez schroniska. Tutaj pasterz alpejski lub pasterka spędzają lato, pilnując stada. Niektóre z tych schronisk oferują zmęczonym wędrowcom rustykalne zakwaterowanie na noc. Goście zatrzymujący się tutaj mogą liczyć na obfite dania kuchni południowotyrolskiej. Po zdjęciu butów turystycznych i zajęciu miejsca na jednej z drewnianych ławek pośrodku tyrolskich gór serwowane są regionalne specjały: na przykład „Vinschgauer” – małe, chrupiące płaskie pieczywo z zakwasu żytnio-pszennego o świeżym aromacie kminku i kopru włoskiego. Do tego podaje się słynny południowotyrolski boczek pokrojony w cienkie paski. W zależności od gospodarza na stole pojawi się domowej roboty salami lub pikantne „Kaminwurzen” (wędzona kiełbasa). Nie zabraknie również mocnego sera i pełnotłustego sera od dojarki. Całość dopełnia kieliszek rubinowego Vernatscha. Podczas posiłku w promieniach wieczornego słońca góry mienią się czerwienią, a Państwo mogą przygotować się na spokój następnego dnia.
Nawet ci, którzy nie mają okazji spożywać posiłków w alpejskiej scenerii, mogą z łatwością przenieść klimat włoskich Alp do swoich domów. Zaczyna się to od aromatycznych pieczyw z piekarni Ultner. W St. Walburg w dolinie Ultental piecze się tradycyjny chleb czysto żytni z domowym zakwasem. Chleb „Bio Ultner Brot Vinschger Paarl” smakuje wyjątkowo dobrze jako pożywna przekąska. Opakowanie zawiera dwa tradycyjne chleby z Południowego Tyrolu. W smaku dominują nuty typowych składników: kminku i kopru włoskiego. Dzięki dużej ilości skórki chleby te dłużej zachowują świeżość niż inne chleby żytnie, co czyni je idealnym prowiantem na podróż. Oryginalne Ultner Minis nie tylko wyglądają apetycznie, ale również świetnie smakują. Jako pieczywo z doliny Vinschgau charakteryzują się typowym smakiem kopru włoskiego i kminku. Ich zwarty kształt sprawia, że stanowią idealną przekąskę w podróży lub podczas przerwy. Pełnię smaku kminku i kopru włoskiego można osiągnąć, podgrzewając pieczywo przez chwilę w piekarniku. Wystarczy teraz dodać plasterek surowej szynki, świeżego sera lub pikantnego twarogu, a nic nie stoi na przeszkodzie, by delektować się rustykalną przekąską.
Oprócz pożywnych pieczyw południowotyrolska piekarnia produkuje również chrupiące przekąski. Niektóre piekarnie wypróbowały już połączenie musli z pieczywem i obecnie mają w swojej ofercie smaczne chlebki musli oraz bułeczki musli. Bio Ultner Brot łączy chrupiący chleb z ziarnistym musli, tworząc niezwykłe chipsy musli. Są one idealne podczas długich godzin spędzanych przy biurku lub jako alternatywa dla chipsów podczas wieczoru przed telewizorem. Kolejną tyrolską przekąską są chipsy Struzen, produkowane przez firmę Ultner według tradycyjnych receptur. Te pyszne chipsy chlebowe z orzechami laskowymi i owocami to chrupiąca przekąska między posiłkami. Rustykalny aromat kminu rzymskiego i kopru włoskiego przeplata się ze smakiem orzechów laskowych, rodzynek i porzeczek. To prawdziwa uczta również dla mieszkańców nizin.