Wróć na początek
Wróć na początek
Wróć na początek

Urtekram Łagodząca lawenda

:

Zapachy otwierają drzwi do dawno zapomnianych wspomnień. Zapach świeżej żywności, aromat perfum czy świeżo ściętych drzew iglastych przenoszą nas w dawno zapomniane sytuacje. Niektóre zapachy są szczególnie charakterystyczne. Ciepły aromat lawendy odgrywa szczególną rolę już od tysięcy lat. Wśród starożytnych ludów roślina ta była uważana za święte zioło i palono ją na cześć bogów. W starożytnym Egipcie uzdrowiciele starali się odstraszać złe duchy od swoich pacjentów za pomocą kwiatów lawendy. Rzymscy legioniści przed bitwą natarczyli swoją zbroję olejkiem lawendowym, aby rozproszyć strach, a po bitwie opatrywali nim swoje rany, aby przyspieszyć gojenie. Ponieważ lawenda była uprawiana w każdej prowincji Cesarstwa Rzymskiego ze względu na wysoki popyt, tę roślinę z rodziny jasnotowatych można do dziś znaleźć w większości krajów europejskich. Szczególnie dobrze czuje się ona w regionie śródziemnomorskim. Optymalnymi warunkami dla jej dobrego wzrostu są ciepły i suchy klimat oraz skalista gleba.

W średniowieczu prawie nikt nie wątpił w magiczną moc lawendy. Spory budziły jedynie jej właściwości. Aby za pomocą zapachu rozproszyć nieczyste myśli, zachęcano młode damy dworu, by zawsze nosiły przy sobie bukiety lawendy w celu zachowania dziewictwa. Z drugiej strony lawenda była również uważana za subtelny symbol kwitnącej miłości. Dlatego też uważano za niemal pewne, że miłosne życzenia spełnią się, jeśli zostaną zapisane na papierze natrzonym kwiatami lawendy. Lawenda nie tylko sprzyjała radości miłości. Zapewniała również ochronę przed czarownicami, złymi duchami, a nawet diabłem. Jeśli ktoś był przez nie ścigany, musiał szybko usiąść na krzaku lawendy, a wtedy był bezpieczny.

Kiedy w Europie szalała dżuma, niektórzy lekarze próbowali zwalczać ją, rozkładając lawendę w domach. Odnieśli w ten sposób nawet pewien sukces. Zapach odstraszał szczury i pchły, a tym samym ograniczał rozprzestrzenianie się patogenów. Nazwa „lawenda” pochodzi od łacińskiego słowa „lavare” (myć). Jednak sama lawenda nie ma działania oczyszczającego. Jednak ponieważ jej przyjemny zapach zapewnia uczucie świeżości i jasności umysłu, lawenda od wieków jest stosowana w maściach i mydłach. Dzięki serii pielęgnacyjnej „Soothing Lavender” marki Urtekram mogą Państwo doświadczyć kojącego działania cudownego aromatu lawendy. Szampon „Soothing Lavender” marki Urtekram, zawierający mieszankę fermentu bakterii Lactobacillus i wyciągu z kory wierzby, nadaje blask, delikatnie przywraca równowagę i nawilża nawet suche włosy. Odżywka „Soothing Lavender” została opracowana z myślą o delikatnym przywróceniu równowagi i nawilżeniu włosów normalnych i suchych. Żel pod prysznic „Soothing Lavender” służy do delikatnego oczyszczania skóry o typie normalnym i suchem. Po kąpieli dodatkową pielęgnację zapewnia balsam do ciała „Soothing Lavender”. Olejki eteryczne, ekstrakty roślinne oraz mieszanka fermentu z bakterii Lactobacillus, heksapeptydu i kwasu hialuronowego zapewniają skórze dodatkowe nawilżenie. Ciesz się cudowną mocą lawendy dzięki serii kosmetyków naturalnych marki Urtekram.

Przewiń do góry